Kiedy naprawa auta przestaje się opłacać

Prosta zasada, która pozwala w pięć minut ocenić, czy warto naprawiać, czy sprzedać. Plus orientacyjne koszty najczęstszych awarii.

Większość właścicieli podejmuje tę decyzję na wyczucie, a potem żałuje w jedną albo w drugą stronę. Tymczasem da się ją policzyć na kartce.

Zasada, od której warto zacząć

Porównaj trzy liczby: koszt naprawy, wartość auta po naprawie i wartość auta w obecnym stanie.

Jeśli koszt naprawy jest wyższy niż różnica między tymi dwiema wartościami, naprawa dokłada Ci pieniędzy zamiast je odzyskiwać.

Przykład: auto sprawne warte 12 000 zł, w obecnym stanie warte 5 000 zł, naprawa 9 000 zł. Różnica wartości to 7 000 zł, a naprawa kosztuje 9 000 zł — dokładasz 2 000 zł do własnego samochodu.

W drugą stronę też to działa. Auto po naprawie warte 12 000 zł, teraz warte 8 000 zł, naprawa 2 500 zł — tu naprawa ma sens, o ile nic więcej nie czeka w kolejce.

Ile kosztują typowe awarie

Podaję rzędy wielkości dla popularnych aut kompaktowych. W konkretnym modelu bywa inaczej, ale skala zwykle się zgadza.

  • wymiana rozrządu z pompą: od 800 do 2 500 zł
  • sprzęgło z kołem dwumasowym: od 2 000 do 5 000 zł
  • turbosprężarka: od 1 500 do 4 000 zł
  • filtr cząstek stałych: od 1 500 do 5 000 zł
  • automatyczna skrzynia po awarii: od 4 000 do 12 000 zł
  • uszczelka pod głowicą: od 1 500 do 4 000 zł, przy zatarciu znacznie więcej
  • kapitalny remont silnika: rzadko poniżej 6 000 zł

Do każdej z tych kwot trzeba doliczyć ryzyko, że po otwarciu wyjdzie coś więcej. Przy uszczelce pod głowicą często okazuje się, że głowica jest zdeformowana, przy skrzyni — że zniszczony jest też hydrokinetyk.

Czego nie widać w kosztorysie

Kolejka usterek. Auto po dwudziestu latach rzadko psuje się w jednym miejscu. Naprawiasz skrzynię, po miesiącu wysiada zawieszenie, po trzech układ wydechowy.

Korozja. To ona przesądza najczęściej. Silnik da się wymienić, przegniłej podłogi i progów praktycznie nie opłaca się ratować w aucie o wartości kilkunastu tysięcy.

Czas. Auto w warsztacie przez trzy tygodnie to trzy tygodnie dojazdów autobusem albo koszt samochodu zastępczego.

Kiedy naprawa ma sens mimo wszystko

Gdy znasz historię auta i wiesz, że poza tą jedną usterką jest w dobrym stanie. Gdy potrafisz naprawić je sam albo masz mechanika, który zrobi to za samą robociznę. Gdy model jest ceniony i po naprawie sprzedasz go bez problemu.

Kiedy lepiej sprzedać

Gdy kosztorys przekracza połowę wartości auta. Gdy w kolejce stoi więcej niż jedna poważna rzecz. Gdy nadwozie ma za sobą korozję. Gdy po prostu nie chcesz już tego pilnować.

W takiej sytuacji sprzedaż w obecnym stanie jest zwykle korzystniejsza niż naprawa i sprzedaż po naprawie — bo kupujący i tak nie zapłaci Ci za świeżo wymienioną skrzynię tyle, ile ona kosztowała.

Asystent wyceny

Zwykle odpowiada w kilka sekund